Czy 14.10.2008 będzie dniem Pierwsze Kontaktu z UFO?

Żyjemy w w naprawdę ciekawych czasach. Czy wiedzą Państwo o tym, że 14.10.2008 (czyli dosłownie za 6 dni) świat jaki znamy może się skończyć? Od pewnego czasu w internecie można znaleźć informacje, iż dzień ten będzie dniem PIERWSZEGO KONTAKTU. Jeśli te informacje okażą się prawdą to:

14 października 2008 pokaże się w atmosferze ziemskiej ogromny statek kosmiczny poza-ziemskiej cywilizacji.

Ma on być widoczny dla wszystkich przez 3 dni.

Oczywiście równie dobrze może to być wymysł szaleńców, ale temat PIERWSZEGO KONTAKTU jest na tyle ciekawy, że warto o jego znaczeniu porozmawiać (niezależnie od tego, czy 14.10.2008 zobaczymy ten statek, czy też nie).

Po takim wydarzeniu, jakim jest potwierdzenie istnienia Obcych, świat nie będzie już taki sam. Miliony osób na tej planecie są już świadome tego, że nie jesteśmy sami we wszechświecie (ale też i tu, na Ziemi). Taki dzień – DZIEŃ PIERWSZEGO KONTAKTU i tak musi kiedyś nastąpić. Na tyle powinno to być spektakularne wydarzenie, aby absolutnie nikt (ani politycy, ani media) nie miał możliwości ukrycia tego wydarzenia. A wtedy wszyscy mieszkańcy planety, nawet Ci najbardziej sceptyczni, zobaczą (w telewizji czy na własne oczy), że nie jesteśmy sami! Jakie to zmiany przyniesie w świadomości ludzi? Czy Ziemia doświadczy „przeskoku kwantowego”; czy będzie to pierwszy, milowy, krok do Transformacji Świadomości, której kulminacja wypada 21 grudnia 2012. Być może będziemy mogli się o tym przekonać już bardzo niedługo.

O PIERWSZYM KONTAKCIE, dużo mówią Plejadianie, zwłaszcza w Zwiastunach Świtu (które tak apropo’s dziś rano odebrałem z drukarni – więc można już zamawiać, są jeszcze cieplutkie :-).

Plejadianie twierdzą również, że oprócz wielu cywilizacji nastawionych do nas pokojowo i przyjaźnie, istnieje pewna grupa Obcych, którzy są zainteresowani przede wszystkich zniewoleniem ludzkości (przy pomocy manipulacją religiami, rządem globalnym, etc) niż naszym rozkwitem i ewolucją.

Na szczęście przekazy, które otrzymała Blossom GoodChild od której to się wszystko zaczęło (a potem inne media, potwierdzając datę 14.10.2008) są bardzo pozytywne. Ta manifestacja Obcych, pojawienie się statku Federacji Światła, ma pokazać całemu światu, że oni istnieją, że są tutaj, aby nas wspierać w rozwoju. Jeśli się to okaże prawdą, wówczas będzie to niezbity dowód na to, że książki takie jak Pejadianie czy Kosmiczne Podróże są bardziej prawdziwe niż nam się dotąd wydawało i że czas transformacji jest właśnie tu i teraz.

Zachowajmy jednak zdrowy rozsądek. Ponieważ mimo tego iż przekazy Blossom potwierdziło wiele innych channelingów to nie możemy wierzyć temu tak po prostu „na słowo”.

W obecnych czasach nie można być niczego już pewnym. Już raz cały świat udało się oszukać pewnego wrześniowego poranka 2001 roku…Obecnie rząd USA dysponuje holograficzną technologią BlueBeam – jest to projekt (przy udziale m.in. NASA), który umożliwia za pośrednictwem wysoce wyspecjalizowanej aparatury, takiej jak satelity, prezentować wysokiej jakości „obrazy holograficzne”, które mogą zostać uznane za coś jak najbardziej realnego i materialnego (szczegóły odnośnie tej technologii : BlueBeam ). Chodzi o to, że owa manifestacja UFO może być spowodowana przez taką właśnie technologię, lub tego typu technika może zostać użyta w przyszłości po to aby ukazać nam „złe oblicze obcych cywilizacji” i dzięki temu wywołać masową panikę i poparcie ludzkości dla działań związanych z „militaryzacją kosmosu”. O wykorzystywaniu tej technologii przez Obcych w starożytnych czasach mówią Pejadianie, ostrzegając nas, że obecnie możemy po raz kolejny zostać zmanipulowani na globalną skalę.

Musimy przede wszystkim zaufać swojej intuicji – i poszukać odpowiedzi w sobie czy to, co widzimy, jest prawdziwe i dobre. Plejadianie dużo mówią o tym, jak nie dać się oszukać, gdy tego typu manipulacje będą miały miejsce…

A być może jest to wszystko tylko jedną wielką mistyfikacją mającą na celu rozreklamowanie filmu science-fiction „Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia„, który wejdzie do kin w grudniu. Opowiada on o pierwszym kontakcie Ziemi z pokojowo nastawionym przedstawicielem obcej cywilizacji, którego zagra Keanu Reeves… Za dosłownie kilka dni wszystko się wyjaśni.

Osobiście trzymam kciuki, że wreszcie (co może mieć miejsce już 14.10.2008) cały świat się dowie, że nie jesteśmy sami we Wszechświecie i Transformacja Świadomości ruszy z kopyta. Choć dla wielu może być to przerażające doświadczenie, to jest ono nieodzowne dla ewolucji człowieka jako gatunku i jednostek w kierunku kosmicznej i wielowymiarowej świadomości. PIERWSZY KONTAKT zmieni świat na dobre. Im wcześniej tym lepiej…

Monika właśnie szykuje obszerniejszy materiał na temat 14.10.2008, a w między czasie zachęcam do przeczytania artykułów, które znaleźliśmy specjalnie dla Państwa w internecie:

http://ufozone.blox.pl/2008/08/14-pazdziernik-2008.html

http://ufozone.blox.pl/2008/09/14-pazdziernik-2008-kolejne-informacje.html

http://uk.geocities.com/pierwszykontakt/index.htm

Na youtube jest też kilka filmów (co prawda po angielsku) tyczących się tego tematu:

http://www.youtube.com/watch?v=Pn87x_-H9pM – jak nie dać się oszukać (mądrość Plejadian)

http://www.youtube.com/watch?v=P8c0ppYYT6o

http://www.youtube.com/watch?v=ClEHhJ7l3qY – Holendarska TV o wydarzeniach 14.10.

(i wiele innych, które pojawią się w bocznym pasku)

Dziś miałem pisać na zupełnie inny temat, jednak nie mogłem zignorować płynących ze wszystkich stron informacji o możliwości Pierwszego Kontaktu. Po raz pierwszy pojawiła się konkretna data i jak na razie nie została odwołana a zostało przecież tylko 6 dni. Na wielu stronach zachęca się do medytacji 13 i 14 października, przesyłania miłości i światła w kierunku kosmicznego statku, tak aby otworzyć im drogę do naszej planety czy serc. Osobiście mam mieszane uczucia co do tego, czy jest to dobre (nie wiedząc z czym mamy do czynienia). Jednak, w przypadku Kontaktu, warto może spróbować choć odczuć tą energię, gdy już się pojawi nad planetą. Jeśli poczujemy, że jest dobra, to warto wejść z nią w kontakt, niech nas wzbogaci.

„Obyś żył w ciekawych czasach” – to stara chińska klątwa, która jak, widać spełnia się na naszych oczach :)

Pozdrawiam
Łukasz Kierus

1 Gwiazdka (nie podoba mi się)2 Gwiazdki (słabe)3 Gwiazdki (średnie)4 Gwiazdki (całkiem fajne)5 Gwiazdek (super!) (Brak ocen)
Loading...
  • To ja chyba naleze do grupy niedowiarkow. Czy takich jak ja czeka jakas kara?

  • MATRIX

    To są bzdury typu NewAge Kiedyś byłem zwolennikiem UFO?.Obecnie myśle że COŚ takiego nie istnieje

  • teresa

    cos kiedys napewno ale co i kiedy tylko sam BOG wie

  • Grażka

    …. czekam i czekam… i nic…

  • Anna

    No i co? Znowu wielkie NIC… Ci tam, we Wszechswiecie chyba maja jednak w nosie Ziemie i jej problemy. A te channelingi to jedna wielka sciema. Czuje się podwójnie rozczarowana i rozgoryczona…

  • renata

    Nie mam szczęścia jakoś, żeby wypatrzyć UFO na niebie. Może należę do tych co to patrzą, a nie widzą? Może nie jestem godna dostąpić tak wielkiego zaszczytu, a więc nie dla mnie wibracje czwartego wymiaru?

    A z drugiej strony dlaczego kotokolwiek miałby nas wybawiać i przejmować się szaleńcami na krańcach wszechświata?
    Chyba, że jakiś przedstawiciel astralu wysyła „spamy” gromadzie nawiedzonych pseudomediów, którym zamarzył się kontakt przedstawicielami wyższych wymiarów niż fizyczny i astralny?:))), a teraz pokłada się ze śmiechu z kolejnego udanego dowcipu:).
    Po za tym wyobrażacie sobie tą panikę?? Stawianie wojsk w stan gotowości do zestrzelenia pojazdu??? Gromady nawiedzonych wiernych szalejących z powodu apokalipsy?? Chyba rzeczywistość przerosłaby „Wojnę Światów”, „Dzień Niepodległości”, „Wybrańców Obcych”, „Archiwum X” itp.itd.
    Plejadianie na pewno nie są aż tak naiwni i nieodpowiedzialni o czym świadczą przekazy Marciniak. Bardziej pasowałoby to do Jaszczurek i Szarych, a więc cieszmy się, że ich statki-matki nie zawisły na naszym niebie:)

  • Nina

    interesujace,lecz niezbyt przekonywujace zapewne cos w tym jest ale nie mam zdania naten temat,pozdrawiam

  • Nina

    14 pazdziernika to moja rocznica slubu, dzis otworzylam strone i nic a moze jednak cos w tym jest? klaniam sie Nina

  • Alka

    Pisaliście o statku kosmicznym lub jakimś znaku, które będzie widoczne a któremu nikt nie zaprzeczy. Poinformowaliście ludzi aby zwracano przez te dni uwagę na niebo. Spodziewałam się przeto, iż ujrzę jakiś statek kosmiczny.Powiedziałam o tym moim znajomym aby obserwowali niebo przez te dni.Wielu znajomym. I w kraju i za granicą
    Otóż, pewnie zapomniałabym o tym gdyby nie moja koleżanka, która zadzwoniła do mnie około 8.30 we wtorek 14.X
    Była tak szczęśliwa i pełna radości. Powiedziała mi, że czekając raniutko na autobus , którym miała jechać do pracy- spojrzała w niebo z nadzieją znalezienia na nim statku kosmicznego. Niebo było pogodne,tego rana. Uwagę jej przyciągnęło słońce, które było łagodne, tak, ze można było dłużej patrzeć na niego.Opowiadała mi, że gdy się tak przyglądała zauważyła , ze słoneczko ma otoczkę koloru fiołkowego ….z początku wirowało a po jakimś czasie utworzyło znak miłości, który jej dałam do przyklejania.Jest to nowy znaczek, który działa dosłownie cuda po przyklejeniu go na ciało lub w domu …itd. Rozprowadza go Fundacja Świadomość-Ziemi.
    Wiadomość tą przyjęłam ze spokojną radością. Po odłożeniu telefonu siedziałam na podłodze i rozmyślałam , jak to jest, tu się spodziewamy statku kosmicznego a Ula widziała znak miłości.Cieszyłam się wraz z nią.
    W tym czasie spoglądałam przez okno. Niebo było zachmurzone. Pomyślałam sobie… no są takie ciemne chmury na całym niebie , że choćbym patrzyła na nie cały dzień to nic nie ujrzę. Słońce było za chmurami mało widoczne.Ot, był ledwo widoczny cień słoneczka.Słońce od zawsze kojarzyłam sobie z Bogiem.

    Za moment… przyglądając się tak tym ciemnym chmurom, które zasłaniały słońce i rozmyślając..że może w tym dniu będzie przez chwilę niebo bez chmur… dostrzegłam że chmury sąsiadujące ze słońcem ledwo widocznym zaczęły zmieniać kolor. Zaczęły one nabierać z początku lilowego koloru , który przemieniał się w fiolet spokojny. Potem stawały się złote.Chmury obok też nabierały tego pięknego koloru ale dalsze już były ciemne. Wzrokiem wróciłam do ledwo widocznego słoneczka, które jednak zaczęło się przebijać przez chmury i wyłoniło się. Chmury nie rozstąpiły się, tylko słońce samo wyłoniło się przed nie.Obserwowałam to spokojnie jak wyłaniało się zza chmury.Stawało się bardziej i coraz bardziej widoczne.Gdy już było przed chmurą zaczęło się zmieniać .To tu to tam na nim błyskało, tak jakby były wyładowania elektryczne. Potem dookoła słońca była błyszcząca otoczka, którą widziałam cały czas.Była raz fioletowo-lilowa, raz złota. W tym czasie chmury zmieniały barwę z fioletowej na złotą a ze złotej na fioletową. Na ziemię spadała poświata raz fioletowa, raz złota w formie szerokich promieni.
    Zastanawiałam się czyżbym i ja tak szybko mogła zobaczyć na własne oczy to piękne zjawisko? Chmury po dłuższej chwili / jak już się napatrzyłam/ wróciły do ciemnej ponurej barwy. Potem odchodząc od okna mój wzrok padł na moje aniołki z gipsu,które stoją na ławie. Mam trzy figurki malutkie. Gdzieś tak na wysokość 30 cm odbijała od nich poświata błękitna, która utrzymywała się mimo zamykania i przecierania oczu. W domu natomiast widziałam przez jakiś czas tak jakby białe energie.Postacie.
    O tym fakcie powiedziałam mojej mamie, którą jednak to nie zainteresowało.
    Gdzieś tak po 25 minutach znowu podeszłam do tego samego okna i rozmyślając : czy to zjawisko było jednorazowe? a może to ja sobie wymyśliłam.? Cały czas o tym myślałam i nie mogłam uwierzyć nadal , że JA mogłam być świadkiem czegoś takiego.Ja, zwykły człowiek.!
    W tym momencie znowu chmury zaczęły przez chwilę zmieniać kolor z ciemnego poprzez lilowy, fioletowy i złoty. To dało mi pewność, że KTOŚ mnie tam słyszy i wie o czym myślę. Zniknęło a ja zamknęłam oczy i pierwszy raz przy zamkniętych oczach zobaczyłam
    kolor zielony .. piękny zielony… taki żywy. Nie myślałam o tym kolorze ani przez moment.
    Nie wiem co znaczy taki kolor… ale jest mi wszystko jedno. Ważne, że dojrzałam i upewniłam się, że to nie moje wymysły .Potem jeszcze widziałam to samo przez całe trzy dni po kilka razy dziennie. Następne były jeszcze piękniejsze, bo słoneczko wirowało po niebie. To był piękny widok. Trzeciego dnia wieczorkiem był moment , ze słońce ostro świeciło. Wyszłam na balkon i pomyślałam, że jest zbyt jasne aby na nie patrzeć. Jednak spojrzałam. Przysłoniłam ręką oczy i patrzyłam prosto w tą jasność. Ku mojemu zdumieniu po chwili już mnie nie raziło.Mogłam bez przeszkód patrzeć na słońce. To było zdumiewające.W jednej chwili słońce nabrało pięknej złotej barwy a dookoła miało otoczkę lilową.Znowu zaczęło wirować i przesyłać w stronę ziemi szerokie fioletowe i złote promienie.Pomyślałam, że zawołam mamę czy i ona to zobaczy co ja.Moje aniołki znowu nabrały błękitnej poświaty gdy szłam po mamę przez pokój.Przyszła i była przerażona tym, że każę jej patrzeć na ostre słońce.Poprosiłam stanowczo aby spoglądała i nie bała się, że za chwilę będzie mogła się przyglądać bez problemów. Posłuchała i rzeczywiście za moment już nie przykładała reki nad oczy w celu ochrony. Muszę wspomnieć, że nie powiedziałam jej CO widziałam.
    Ona po chwili zaczęła mi mówić, że słońce ma otoczkę , że jest pięknego złotego koloru, że wiruje i że widzi promienie, które słoneczko wysyła i że te promienie są fioletowe i złote a także że są szerokie.Potem poprosiłam aby spojrzała na moje aniołki i spytałam czy coś widzi.
    Ona zaczęła płakać w tym czasie, stwierdzając, ze widzi wokoło nich niebieską poświatę taką dużą pól metrową.
    Mama płakała ze szczęścia , że mogla być świadkiem takiego cudu.Stwierdziła, że dzieci w Medjugorie w Jugosławii oglądały wirujące słońce. To cud, ze my zwykli ludzie mogliśmy to zobaczyć.
    Moi znajomi wszyscy , którym zaproponowałam oglądanie nieba przez 3 dni mówili mi, ze widzieli chmury ,które zmieniały kolor : raz były fiołkowego koloru a raz złotego. Nawet Jana ze Słowacji napisała mi w e-mailu, ze widziała piękne kolorowe obłoki.
    Jednym słowem te dni były faktycznie przeznaczone dla ziemian aby ludzie dostrzegli, że jest KTOŚ, kto nad nimi czuwa, kto wysyła im miłość i pomaga. Muszę powiedzieć, wszystkim, którzy nie wiedzą…że kolor fioletowy to oznacza miłosierdzie a złoty miłość.
    Bóg miłosierny wysyła nam nieustannie miłość. Chce nam przez to powiedzieć, że nas kocha” wszystkich bez wyjątku” i że nadszedł czas abyśmy sobie o tym przypomnieli, że ON istnieje od zawsze i ,że możemy się do niego zwracać jak do najukochańszego OJCA On nas usłyszy i pomoże.Zwracajcie się tez do swoich Aniołów stróży. One też czekają tylko kiedy ich poprosicie o pomoc. Są pomocnikami BOGA. Zwracajcie się do Aniołów Stróży.Pomoc uzyskacie.
    Alka