Przestrzeń Twoich poszukiwań

„Dlaczego nie można nigdy niczego znaleźć napisanego na temat tej szczególnej idei, do której się odwołujesz, na temat Twojej fascynacji czymś, czego nikt inny nie rozumie?
Ponieważ to należy do Ciebie. Istnieje coś, co uważasz za interesujące, z powodu, który trudno jest wyjaśnić. Trudno jest to wyjaśnić, ponieważ nigdy o tym nic nie czytałeś; to właśnie to miejsce, z którego zaczynasz. Pojawiłeś się tu po to, aby udzielić głosu temu czemuś, swojemu własnemu zadziwieniu.”

Annie Dillard w „The Writing Life”

Powyższy wpis spontanicznie dedykuję naszemu czytelnikowi o pseudonimie RoB (zbieżność początku dzisiejszego wpisu z tematem przedostatniego („Dlaczego?”) jest przypadkowa, aczkolwiek już niejeden rzekł, że w naszym świecie nie ma przypadków…)

1 Gwiazdka (nie podoba mi się)2 Gwiazdki (słabe)3 Gwiazdki (średnie)4 Gwiazdki (całkiem fajne)5 Gwiazdek (super!) (Brak ocen)
Loading...
  • RoB

    dziękuję bardzo za dedykowany wpis na blogu:-)

    osobista refleksja: ciekawy cytat, w którym autor stawia czytelnikowi interesujące pytanie; po czym udziela czytelnikowi równie interesujących odpowiedzi… (jaki typ narratora Pani obstawia? :-)

    pytanie retoryczne: Gdzie więc znajduje się tytułowa przestrzeń moch/twoich (?) (właściwie to czyich?) poszukiwań, skoro na zadane pytanie otrzymuje się natychmiast zestaw gotowych odpowiedzi z uzasadnieniem?

    pozdrawiam ciepło i serdecznie
    życzac owocnych refleksji osobistych:-)

  • xxx

    fajny blog zapraszam na http://www.tempusxvenrum.blogspot.pl

  • Witam serdecznie,

    Jeżeli miałabym ‚obstawiać’ jakikolwiek typ narratora, stwierdziłabym, że może to być:
    – narrator lubiący ‚oszczędność’ czasu (wszak może minąć dużo czasu między zadaniem pytania a znalezieniem odpowiedzi, tak więc narrator pozwolił sobie na udzielenie odpowiedzi tuż po zadaniu pytania);)

    A już mówiąc serio – podanie odpowiedzi absolutnie nie świadczy o tym, że z odpowiedziami mamy się zgadzać.
    Ludzie bywają tak ciekawymi filozofami, że na dany temat przedstawią swoje własne, ciekawe przemyślenia.

    ‚Przestrzeń Twoich poszukiwań’ -> zwrot bezpośredni do osoby w danym momencie czytającej te słowa.

    Przestrzeń pozostaje, a raczej – tworzy się – w momencie „badania”/odkrywania danej kwestii.
    „Przestrzeń poszukiwań” – czyli to, co „stworzyło się” np. u Paula Dennisona od momentu, gdy nie znalazł w świecie zachodniej medycyny sposobów na powrót do zdrowia (Dennison miał niegdyś poważną wadę wzroku i dysleksję). Jego poszukiwania, pragnienie powrotu do zdrowia i „eksperymenty” na samym sobie nie tylko przyniosły uzdrowienie jemu samemu, ale również dały życie nowej dziedzinie nauki (dla niektórych – filozofii życia) – kinezjologii edukacyjnej, będącej bezcenną pomocą m.in. dla dzieci z ADHD, ADD, dla osób z wadami wzroku, z problemami z synchronizacją półkul mózgowych i z popularnymi dziś „dysami”: dysgrafią, dysortografią, dyskalkulią.

    Wyspy Brytyjskie, lata 60-te. Popularnym wówczas sposobem leczenia chorób psychicznych były elektrowstrząsy. Wśród psychiatrów, psychologów, psychoanalityków i innych „psychopodobnych” znalazł się Ronald David Laing – m.in. psychoanalityk, filozof, muzyk, poeta,a przede wszystkim – badacz ludzkiej psychiki. Wiedząc, że elektrowstrząsy nie są rozwiązaniem i nie mogąc pogodzić się z tak nieludzkim traktowaniem pacjentów, w roku 1965 stworzył tzw. wspólnotę eksperymentalną dla ludzi chorych psychicznie. Pokazał tym samym, że najlepsze efekty terapeutyczne osiąga się wtedy, gdy potraktuje się tę drugą osobę (pacjenta) po prostu po ludzku, pozwalając jej być taką, jaka jest naprawdę.

    Tony Buzan, twórca map myśli. Będąc studentem pierwszego czy też drugiego roku nie znalazł żadnych materiałów na temat twórczego wykorzystania umysłu – tak, aby móc uczyć się szybciej, skuteczniej, poświęcając na to niewielką ilość czasu. Ta „luka” doprowadziła go do zgłębiania wiedzy z zakresu pracy mózgu, psychologii, neurolingwistyki i paru innych dziedzin. Dziś jest twórcą metod z zakresu twórczego wykorzystania potencjału umysłu w najróżniejszych dziedzinach życia człowieka.

    O taką właśnie przestrzeń chodzi – zrobienie/zbadanie/stworzenie czegoś, czego nikt inny jeszcze nie zrobił, a co nas „kręci” i intryguje. I tu już można „filozofować” czy przestrzeń była, jest i będzie, czy się tworzy wraz z chęcią „zbadania” danej kwestii, w momencie „udzielenia głosu (…), swojemu własnemu zadziwieniu”. Ale za „filozofowaniem” zbytnio nie przepadam, więc w tym momencie zakończę :) dziękując równocześnie za ciepłe i serdeczne pozdrowienia oraz życząc pogodnej niedzieli.