Pytasz, czy czekałabym, gdybym wiedziała, że to ta jedyna, prawdziwa, wielka miłość, przyciąganie dusz próbujących trafić w swoje ramiona od dawna, może nawet od stuleci?
Okrutna dla serca byłaby odpowiedź: „Jeśli czekało się tak długo, to można jeszcze trochę…”, lecz…
Gdybym miała pewność, że Jego dusza z moją gra wspólną melodię,
Gdybyśmy tworzyli przestrzeń naszego związku wspólnie, z taką samą chęcią z obu stron,
Gdyby zaufanie, bliskość i porozumienie były sprawą nadrzędną
Gdybym była źródłem wsparcia w trudnych chwilach i gdyby miała pewność, że zawsze wsparcie od Niego otrzymam,
Gdyby nasze oczy spoglądały w tę samą stronę, a wieczorami na siebie nawzajem,
Gdyby pragnienie nieustannego poznawania siebie nawzajem i odkrywania nieskończonego Wszechświata kierowały nas przez Ziemską Podróż….
Tak.
Poczekałabym.
Nie zapomnij śledzić wpisów z tego bloga przez czytnik RSS, a jeśli wpis Ci się spodobał, koniecznie kliknij w "lubię to" poniżej :).



Nie ująłbym tego lepiej niż Magda.
Jeśli Wszechświat ma wobec Was wspólne plany, to po prostu zaufaj, wycofaj się i poczekaj.
Zaprzestań rozpaczania, skup się na budowaniu wizji. Utrzymuj ją w sobie a zgodnie z Prawem Przyciągania się ona zamanifestuje…
Przestań przeszkadzać Wszechświatowi w manifestacji Prawdziwej Miłości. Toż to mówią sami Plejadianie… „wycofaj się, zejdź z drogi, pozwól działać Kosmicznym Siłom”.
Powodzenia życzę Wam obojgu, żebyście się ponownie odnaleźli .
Łukasz
To o mnie i o Jarku, którego odnalazłam za….oceanem.
ehhh… to jedno spojrzenie; mimochodem, gdzieś przelotnie rzucone… chwila, krótsza niż mgnienie oka… lecz ten ułamek sekundy kiedy… i już się wie…
Pamięć Miłości, Jej Spojrzenie i Głos, który szeptem płynie z samej głębokości Duszy… od zarania… poza granicami życia i śmierci… w nieskończoności Wszechświata…
trwa w oczekiwaniu…
choć czasami oczekiwanie sie dłuży:-)
bardzo się dłuży… a im wcześniej poczuje się pragnienie, tym dłużej trzyma a serce coraz bardziej rozrywa od środka… ale jest coś w Twoich słowach. Coś co siedzi także we mnie, i mówi mi dokładnie to samo… że warto czekać, bo nigdy nie wiadomo gdy w końcu nadejdzie odpowiednia chwila…