2007 – Nowy początek

Nowy Rok nadszedł i spokojnie zajął miejsce Starego Roku. Dobrze byłoby, żeby ten Nowy nie rozgościł się na starych śmieciach poprzednika, a stał się nowym początkiem.
To dobry czas określania swych postanowień i planów na przyszłość. Może i nie uda się nam ich zrealizować, może życie nas całkowicie zaskoczy, ucieszy lub trochę rozczaruje.
Z moich postanowień z roku poprzedniego dwóch nie udało mi się zrealizować, kilka z nich zadziwiło mnie mile. Czas na nowe, a może upartą kontynuację starego.

A czy Wy podejmujecie postanowienia noworoczne? I co najważniejsze – jak to jest z ich realizacją?

1 Gwiazdka (nie podoba mi się)2 Gwiazdki (słabe)3 Gwiazdki (średnie)4 Gwiazdki (całkiem fajne)5 Gwiazdek (super!) (Brak ocen)
Loading...
  • Aneta

    Zawsze miałam jakieś opory przed tworzeniem postanowień. Aż do tego roku. Nie tworzyłam bo traktowałam to bardziej jako powinność czy obowiązek a nie przyjemność. W tym roku było inaczej, mam całą masę (13 :-)) postanowień i dobrze mi z tym. Szczęśliwego Nowego Roku.

  • Thaiss

    Ja tez mialam zawsze postanowienia noworoczne z…przerwa 3 letnia..Przezywalam bowiem dramaty zyciowe i nie bylam w stanie do postanowien..Teraz mam postanowienie- ciekawe,czy wytrwam.Jezeli tak to bedzie wielkie zwuycieztwo nad wlasna psychika..Zycze wszystkim szczescia i milosci i..drugiej poloweczki i..nigdy samotnosci.

  • Thodh

    Podejmuje przyczyny ktore roda skutki…