Para działaczy pacyfistycznych zaplanowała na 22 grudnia br. ogólnoświatową demonstrację antywojenną. Bez wychodzenia na ulice, tysiące osób mają zamanifestować swoje poparcie dla pokoju, przeżywając orgazm w zaciszu swego domu – podały w niedzielę amerykańskie media
Akcja Globalny Orgazm na rzecz Pokoju została wykoncypowana przez 76-letnią Donnę Sheehan i 55-letniego Paula Reffella. Pomysł polega na nakłonieniu jak największej liczby osób do przeżycia 22 grudnia orgazmu, któremu towarzyszyły będą myśli o globalnym pokoju.
„Orgazm daje nam niewiarygodne poczucie pokoju. Umysł staje się podobny do czystej kartki. Ten stan jest niczym medytacja, a zbiorowe medytacje potrafią powodować zmiany” – wyjaśniła swój zamiar organizatorka akcji.
Donna Sheehan ma już doświadczenie w organizowaniu obscenicznych protestów. W 2002 r. wraz z 50 innymi kobietami demonstrowała nago na rzecz pokoju. Poskutkowało to falą podobnych, niewybrednych manifestacji na całym świecie.
Para aktywistów jest przekonana, że przyczyna wojen tkwi przede wszystkim w pragnieniu mężczyzn, aby sobie wzajemnie imponować. Nawołując do synchronicznego orgazmu, ma nadzieję skierować tę seksualną energię mężczyzn na bardziej szlachetne cele.
Żródło – http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,3744699.html
Zbiorowy orgazm, przeżywany przez ludzi skupionych na osiągnięciu konkretnego celu, to jedna z silniejszych praktyk magii seksualnej. W przypadku rytuałów zbiorowych, siła wywartego efektu nie sumuje się, lecz wzrasta wykładniczo i zaplanowany efekt szybciej się realizuje. Jeśli odpowiednio dużo ludzi dołączy się do tego rytuału, to może po 22 grudnia świat się zmieni na lepsze? Zobaczymy po orgaźmie :-)
Nie zapomnij śledzić wpisów z tego bloga przez czytnik RSS, a jeśli wpis Ci się spodobał, koniecznie kliknij w "lubię to" poniżej :).



po prostu szok.
wspaniałe.
amen.
Pomysł jest fantastyczny, ale musieliby to zsynchronizować w czasie bardziej precyzyjnie, tak, żeby to nastąpiło tej samej porze.Wtedy efekt mógłby być naprawdę totalny.:))
hahaha , to już nielepiej kazać wszystkim usiąść w wygodnej pozycji , aby się skupili i zebrali jak najwięcej dobrych wspomnień i uczuć , to przynajmniej by poprawiło ogólny wgląd mocy w tych czasach i na tej planecie , i rozjaśniło te szare chmury kture otaczają ten świat,a wiedzcie że jak każda osoba kierowała by się dobrem to lucek niechciał by tego świata na własność a my nie mieli byśmy tyle problemów (no bo po co mu dobre dusze) , a nie wmawiać ludziom żeby zaczeli się masturbować (bo później wpadną w nałóg i będzie z nimi coraz gorzej)
pierdolenie… i co sie zmienilo? mamy koniec Września 2010…
ile Wy macie lat, że w to wierzycie. zacznijcie uprawiać sport, problemy znikają, spokój narasta i świat będzie lepszy, pozdrawiam :)