Pierwsze wrażenie może być echem z przeszłych wcieleń

Na to, jak postrzegamy drugą osobę, może wpływać coś, czego do końca sobie nie uświadamiamy – pierwsze wrażenie może być echem z przeszłych wcieleń. Bardzo ciekawie pisze o tym Judith Marshall w książce „Echa przeszłych wcieleń”:

„Jeśli nie możesz zrozumieć, dlaczego Ty i jakaś osoba wciąż się ścieracie, świadomość tego, że wasze problemy zaczęły się w „poprzednim” życiu pozwoliłoby Ci spojrzeć na tę relację z innej perspektywy. Wycieczka do dawnego życia mogłaby też sprawić, że przestałbyś wydawać pochopne sądy na temat innych.

Często ci, którzy najbardziej nas interesują, to ludzie, których znaliśmy w poprzednich wcieleniach. Zdjęcie: iStock.

Nasi najbliżsi – rodzina i przyjaciele, których uważamy za bratnie dusze – często odegrali ważne role również w naszych poprzednich wcieleniach. Nie znaczy to, że na pewno znałeś wcześniej całą swoją rodzinę i wszystkich przyjaciół, chociaż jest to wysoce prawdopodobne. Bez względu na to, czy te relacje dotyczą przyjaciół, rodziców, kolegów z pracy czy też przygodnych znajomych, oni wszyscy odgrywają jakąś rolę w tańcu karmicznym i badaniu życia przed życiem.

Często ci, którzy najbardziej nas interesują, czasem dosłownie przyciągają nas jak magnes, to ludzie, których znaliśmy w poprzednich wcieleniach. Spotykasz ich po raz pierwszy i od razu lubisz. To ciepłe, trudne do określenia uczucie jest bezpośrednio związane z Waszymi „wcześniejszymi” relacjami, które zaistniały/istnieją w różnych punktach czasoprzestrzeni. W wielu przypadkach Ty jesteś dla nich równie atrakcyjny.

W naszych poprzednich wcieleniach mieliśmy do czynienia też z wieloma z tych osób, które dziś budzą w nas niechęć. W większości przypadków niechęć jest natychmiastowa i instynktowna. Po „pierwszym” spotkaniu bez widocznego powodu od razu tych osób nie lubimy. Ta doza lęku jest bezpośrednio związana z tym, co was łączyło w którymś z „przeszłych” wcieleń. Możesz zignorować swoją reakcję i rozpocząć nową relację z taką osobą, ale to pierwsze wrażenie wciąż będzie tkwić w Twojej pamięci.

Poprzednie wcielenia nie tylko podsycają dzisiejsze emocje, ale również naszą fascynację niektórymi ludźmi i miejscami. Zdjęcie: iStock.

Coś, co robi Twój sąsiad, może Cię brzydzić, ale kto wie, czy w poprzednim życiu nie zrobiłeś czegoś podobnego? Czasem to, czego najbardziej nie znosimy u innych, bywa odbiciem czegoś, co wie o nas nasza dusza.

Intuicyjne wrażenia, chociaż często nie są równie silne co niechęć czy przyciąganie, mogą być również źródłem ważnych wskazówek na temat minionych wcieleń. Mogą to być trudne do zagłuszenia uczucia, jakie wywołują w nas inni ludzie, oraz odczucia, jakie my wywołujemy u innych. Już pierwsze spojrzenie na daną osobę może spowodować, że w Twojej głowie pojawią się jakieś obrazy lub słowa. To może mieć miejsce zarówno przy pierwszym spotkaniu, jak i po krótkiej, czy nawet po dłuższej znajomości.

Nasze relacje z innymi są jednym z kluczy do poznawania poprzednich wcieleń. Pierwsze wrażenia, Twoje lub czyjeś, mogą Ci pomóc wypełnić luki i znaleźć dowody na potwierdzenie Twoich odkryć. Zwracaj uwagę na swoje uczucia!

Odkrycie zaledwie jednego z przeszłych wcieleń może zmienić Twoją perspektywę. Odkrycie kilku przyniesie skalę świadomości, która odmieni Twoje życie. Zaczniesz widzieć magię w szczegółach, piękno całego wzoru i nieograniczone przeznaczenie, które jest nie tylko Twoje, ale wszystkich ludzi. Judith Marshall

Rozwinięcie powyższych spostrzeżeń oraz inspirujące przykłady z życia znajdziesz w książce Judith Marshall „Echa przeszłych wcieleń”, którą znajdziesz w CzaryMary.pl >>

1 Gwiazdka (nie podoba mi się)2 Gwiazdki (słabe)3 Gwiazdki (średnie)4 Gwiazdki (całkiem fajne)5 Gwiazdek (super!) (Brak ocen)
Loading...
  • Monika Warchałowska

    Świadomość tego co było ! Jest jedną z wielu możliwości zrozumienia tego co dzisiaj nas spotyka. Moje doświadczenia na ten temat: pomaga mi w mojej pracy zawodowej, kiedy spotykam osoby, które wywołują we mnie dziwne emocje. Od kiedy mam dostęp do tych informacji we własnym zakresie pomagam sobie. Choć w dalszym ciągu się dziwie jak to działa to wielokrotnie się to sprawdziło. Kiedy docieram do źródła zmienia się sytuacja w pracy i przestaje pracować z tą osobą. Działa to bardzo szybko z osobami niespokrewnionymi, kiedy wchodzi w to rodzina jest już inaczej.