Jak wykorzystać spokój do rozwiązywania codziennych problemów?

Czy wiesz, że możesz osiągnąć stan tak pełnego relaksu i skupienia, że rozwiązanie Twojego problemu „pojawi się samo”, a Twój umysł będzie gotowy do „produkcji” nowych, kreatywnych pomysłów? Chodzi o tzw. stan optymalnej równowagi emocji i kontroli skupienia.

Kiedy go osiągniesz, uwolnisz się od nadmiaru napięcia. To pozwoli Ci w pełni sterować swoją świadomością, dzięki czemu spojrzysz na problemy z różnych punktów widzenia i będziesz w stanie szybko i mądrze je rozwiązać.

Spokojna uwaga

Użyj spokojnej uwagi, by poprawić jakość swojego życia i wykorzystać nowe źródło pozytywnej energii. Mam dla Ciebie proste ćwiczenie oraz wskazówki, jak w codziennym życiu korzystać z zalet spokojnej uwagi.

Oto kilka wskazówek dotyczących obserwowania swojego umysłu na co dzień:

1. Bez względu na to, gdzie się znajdujesz, pozostawaj świadom tego, co dzieje się wokół ciebie. Zwracaj uwagę na docierające do ciebie obrazy, dźwięki i zapachy. Obserwuj także odczucia pojawiające się w twoim ciele. Jeżeli zauważysz, że twój umysł zaczyna błądzić albo fiksuje się na jednej rzeczy, po prostu powróć do poszerzonej świadomości.

2. Otwartym i przytomnym umysłem obserwuj wszystkie wykonywane przez siebie czynności – takie jak przygotowywanie się do pracy, prowadzenie samochodu i wywiązywanie się z codziennych obowiązków. Koncentruj się nie tylko na wykonywanym zadaniu, ale także na tym, co się dzieje wokół ciebie. Badaj szczegóły i kolejne etapy wykonywanej czynności, ale także wpływ twoich działań na otaczający cię świat.

3. Obserwuj procesy zachodzące w twoim wnętrzu w ciągu dnia. Co myślisz i czujesz? Czy twoje myśli ci pomagają, czy przeszkadzają? Czy jesteś zagoniony, zniecierpliwiony, spokojny? Czy odczuwasz w swoim ciele napięcie? W którym miejscu? W jaki sposób oddychasz? Czy jesteś w stanie wykonywać i obserwować codzienne czynności bez poczucia, że powinieneś się pospieszyć? Po prostu zachowuj dystans do swoich doświadczeń i obserwuj je w bezstronny sposób.

4. Poświęć więcej uwagi otaczającym cię osobom. Obserwuj je bez osądzania. Koncentruj się nie tylko na wypowiadanych przez nie słowach, ale także na ich sposobie mówienia. Zwracaj uwagę na ich gestykulację. Postaraj się im nie przerywać, dopóki nie skończą mówić. Zmień swój punkt widzenia i spójrz na sytuację z ich perspektywy. Wyobraź sobie, jak by to było patrzeć na świat ich oczyma. Zastanów się nad tym, jak wyglądałyby wtedy twoje reakcje.

Ostatnią część tego ćwiczenia polecam zazwyczaj parom, które chcą się sprawniej komunikować. Na zmianę słuchamy i wyobrażamy sobie kłótnię z punktu widzenia drugiej osoby. Bardzo często owo przesunięcie percepcyjne zmniejsza częstotliwość bezsensownych sprzeczek i pomaga moim klientom nawiązać współpracę. Pozwala także dowiedzieć się czegoś nowego o swoim partnerze.

Spokojna uwaga

Ćwiczenie: Otwieranie umysłu

Dzięki temu ćwiczeniu nauczysz się poszerzać uwagę i w większym stopniu otwierać na otaczające informacje. Pozwoli ci ono wejść w receptywny, neutralny stan umysłu. Będziesz sobie zdawać sprawę z istnienia wielu celów i tematów, ale nie będziesz się na żadnym z nich koncentrować. Poszerzanie uwagi nie tylko chroni nas przed wyciąganiem pochopnych wniosków, ale także chroni nasze ciała przed nadmierną aktywnością i reagowaniem na wszystkie sygnały. Sprawia, że organizm może się całkowicie rozluźnić, a umysł pozostaje spokojny.

Aby poszerzyć uwagę, zastosuj się do poniższych zaleceń:

1. Znajdź spokojne miejsce, wyeliminuj wszystkie rozpraszające bodźce i usiądź albo połóż się w wygodnej pozycji, w której będziesz w stanie wytrzymać przez około 10 minut. Jeżeli jesteś bardzo zmęczony i wybierzesz pozycję leżącą, uważaj, aby nie zasnąć. Pamiętaj, że twoim celem jest wejście w stan spokojnej uwagi, a więc osiągnięcie równowagi pomiędzy rozluźnieniem a czujnością. Nie możesz przysypiać.

2. Zamknij oczy i odetnij się od wszystkich bodźców wzrokowych. Wykonaj kilka głębokich oddechów, uspokój myśli, pozbądź się napięcia i się rozluźnij.

3. Siedź w spokoju i skup się na swoim otoczeniu, na przykład na panującej w nim temperaturze. Zwracaj uwagę na docierające do ciebie dźwięki – na przykład tykanie zegara, dźwięk klimatyzatora albo odgłosy przejeżdżających za oknem samochodów. Jednocześnie obserwuj wszystko, co dzieje się w twoim wnętrzu – odczucia wywoływane przez siedzenie na krześle, bicie serca i przepływ krwi przez twój organizm oraz wszystkie pojawiające się w tobie myśli i emocje.

4. Zachowuj dystans i po prostu obserwuj. Nie koncentruj się na żadnej konkretnej rzeczy (np. nie porządkuj docierających do ciebie sygnałów) i w żaden sposób nie reaguj. Przez kilka chwil akceptuj wszystko, co pojawi się w twojej świadomości. Nie jest to takie łatwe, jak mogłoby się wydawać, ponieważ umysł ma skłonność do błądzenia lub lgnięcia do pojawiających się w nim treści.

5. Zaakceptuj błądzenie umysłu lub jego lgnięcie do pojawiających się w nim treści jako zupełnie normalne reakcje. Jeżeli zauważysz u siebie którąś z nich, powiedz sobie tylko:

„Po prostu się rozproszyłem/zacząłem do tego lgnąć” i powróć do obserwowania wszystkich sygnałów jednocześnie. Przyglądaj się swojej świadomości przez 5 minut. Stopniowo wydłużaj ten czas, aby móc pozostać w stanie poszerzonej uwagi przez 10 minut.

Powyższe wskazówki i ćwiczenia pochodzą z książki “Spokój jest rozwiązaniem”. Możesz ją kupić w CzaryMary.pl, przejdź do karty produktu.

Spokojna uwaga

1 Gwiazdka (nie podoba mi się)2 Gwiazdki (słabe)3 Gwiazdki (średnie)4 Gwiazdki (całkiem fajne)5 Gwiazdek (super!) (1 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...
  • Elka

    Bardzo ciekawe ćwiczenia. Uświadomienie sobie, że napięcie wewnętrzne pojawia się wtedy, gdy np. narzucamy sobie za dużo czynności do zrobienia w tym samym czasie było dla mnie objawieniem, jakby mnie ktoś walnął między oczy. Nagle dotarło do mnie, że powodem dyskomfortu, niepokoju, złości jestem ja sama. Sama to sobie robię. Najpierw np. planuję na jedno popołudnie masę rzeczy do zrobienia, a potem jestem zła na cały świat w około (czytaj rodzina), że mi się nie udało. Moje wewnętrzne „ja” próbowało mi przecież przekazać w formie takiego odczucia – wewnętrznego napięcia, „chwila, wiesz co sobie szykujesz? zastanów się po co? na pewno w taki sposób? Ale my nie jesteśmy wystarczająco „uważni”, żeby słuchać siebie. Nie odbieramy świadomie takich sygnałów. Uważamy, że jesteśmy ponad to, „przecież wiemy lepiej”. Logika rządzi. Ja jestem już na tej samej ścieżce co moje „ja” i po 40 latach życia stwierdzam, że go nie znam. Odkrywanie na nowo rzeczywistości jest ogromną przygodą!