WAŻNE – zaćmienie Słońca w środę

Już w tę noc z wtorku na środę, na terenie Azji, nastąpi najdłuższe w całym XXI wieku zaćmienie Słońca. Maksymalny czas trwania fazy całkowitej, w której tarcza Słońca jest całkowicie schowana za Księżycem, potrwa aż 6 minut i 38.8 sekundy. Co ciekawe, niedawno mieliśmy zaćmienie księżyca, a lada dzień będzie kolejne. W ciagu 30 dni mamy aż 3 zaćmienia, z czego jedne bardzo długie


Zaćmienie Słońca 2009

Choć jest to niesamowite doświadczenie, ogólny odbiór faktu całkowitego zaćmienia Słońca nie musi do końca być pozytywny. Poniżej przytaczam list, który dostałem od znajomego, który dostał go od znajomego z Art of Living, z wrażeniami Ravi Shankara na temat zbliżającego się zaćmienia, a poniżej mój komentarz do tego listu:

[cytat z listu]

W tym miesiącu są 3 zaćmienia, 1-sze (Chandra grahan ? czyli księżycowe) 7 lipca, 2-gie (surya grahan czyli słoneczne ) 22 lipca oraz 3-cie (chandra grahan – księżycowe) 6 sierpnia. To jest rzadkie zjawisko i w historii zapowiadało krytyczne wydarzenia. Stało się to tuż przed wojną Mahabharata, a następnie 36 lat po wojnie Mahabharata tj. gdy Dwarka. części południowej, Mezopotamii, sumeryjska  cywilizacja zostały zanurzone pod wodą. Odniesienie do arki Noego jest do tej samej powodzi tj. około 5000lat wcześniej.

Zjawisko to występowało następnie tuż przed 1 wojną światową, a następnie tuż przed 2 wojną światową. Ravi Shankar mówi, że jest to krytyczne i może prowadzić do poważnych wstrząsów i / lub czegoś bardzo transformującego.

Ravi pokazywał film (zrobiony przez Art of Living) na ten temat na Węgrzech, Szwecji i teraz Norwegii. Do tej pory odpowiadał na pytanie, *Czy 2/3 ludzkości zginie mówiąc Nie. Dziś wieczór po raz pierwszy w Grand Central Hotel, powiedział, że 1/3 ludzi na tej planecie będzie dotknięta po tych 3 zaćmieniach. On ciągle podkreśla medytację. Myślę.

Na pytanie „Czy nic nie można zrobić na ten temat?” powiedział „już to robimy” On nieustannie podkreśla medytację.

Wczoraj prowadził 3 niesamowicie potężne medytacje w Szwecji, dziś prowadził 2 odlotowe (dosłownie) medytacje tutaj. Jak dni mijają będzie On prowadził coraz więcej medytacji do 7 lipca, a następnie 6 sierpnia. Ci w medytacji mogą uniknąć skutków.

Ravi Shankar powiedział również , żeby śpiewać święte pieśni  i modlić się w dni gdy jest zaćmienie aby uniknąć skutków. Proszę poinformujcie wszystkich wokół, żeby robili medytację, a także śpiewali w dni zaćmienia

[koniec listu]

Ostatni fragment tego listu celowo wytłuściłem. Dlaczego sądzę, że może to być ważne? Posłuchajcie:

W 2000 roku, po szaleńczej jeździe wraz z grupą przyjaciół dojechaliśmy nad Balaton, gdzie po raz pierwszy w życiu doświadczyłem pełnego zaćmienia Słońca. Doświadczenie było niesamowite, choć wizja którą otrzymałem przeraziła mnie. Zobaczyłem wielkiego, czarnego demona, który leciał w moim (świata) kierunku  nad oceanem, zamieniając go w morze ognia…miałem wraźenie, jakby coś złego zostało wpuszczone na Ziemię, lub ktoś... wtedy się zdziwiłem, bo oczekiwałem jakiś fajnych mistycznych wizji.

Zawsze myślałem, że zaćmienie Słońca jest czymś pozytywnym. Jednak kilka lat później natrafiłem w internecie na serię artykułów tyczących się tamtego zaćmienia, wyjaśniających, że jest wręcz przeciwnie. Czas zaćmienia to ten czas, w którym Ciemność ujawnia się w świetle dnia. Przysłonięcie tarczy Słońca cieniem Księżyca otwiera wrota złu, ciemności…na kilka minut, ale zawsze. Nie muszę chyba mówić, jak bardzo się zdziwiłem czytając to, bo potwierdziło to moją wizje z momentu zaćmienia w roku 2000. Wszyscy pamiętamy, co się wydarzyło w parę lat po tym zaćmieniu: wybór Dablju Busha na prezydenta USA, wyburzenie WTC i globalna wojna z terroryzmem, wybuch 2 wojen, ataki terrorystyczne, strasznie całej planety globalnym ociepleniem, a teraz wirusem grypy. Do tego klimat oszalał…świat się zmienił, na gorsze.

Tym razem nie dość, że zaćmienie całkowite Słońca będzie baaardzo długie, do tego przejdzie nad największymi krajami świata ? Chiny, Indie, które niedługo mogą zdetronizować USA na tronie władców planety Ziemia. Dodatkowe dwa towarzyszące zaćmienia Księżyca potęgują moc tego wydarzenia.

Czy wydarzenie to będzie miało jakikolwiek wpływ na nasze życie i całą planetę dowiemy się za jakiś czas. Jednak już teraz zachęcam do poświęcenia chwili czasu w wtorkowy wieczór i środowy poranek na krótką medytację czy modlitwę o pokój, miłość i bezpieczeństwo dla każdego z nas i całej planety. Na pewno to nie zaszkodzi :), a lepiej chuchać na zimne…

Pas zaćmienia całkowitego przebiega przez Indie, Nepal, Bangladesz, Birmę, Chiny, Morze Chińskie, południową Japonię i Ocean Spokojny. Fazy częściowego zaćmienia będzie można podziwiać z całej południowo-wschodniej Azji i dużej części Oceanu Spokojnego.

Zaćmienie rozpocznie się 22 lipca o godzinie 2:53 naszego czasu w zatoce Khambhat w Indiach, a zakończy o 6:18 na Oceanie Spokojnym.

1 Gwiazdka (nie podoba mi się)2 Gwiazdki (słabe)3 Gwiazdki (średnie)4 Gwiazdki (całkiem fajne)5 Gwiazdek (super!) (Brak ocen)
Loading...
  • Ala

    Chyba sami niezbyt jesteście przekonani do tej sprawy: „Na pewno to nie zaszkodzi :) , a lepiej chuchać na zimne?” – przypomina to modły katolików, którzy reagują w przypadku problemów na sposób „jak trwoga to do Boga”, chociaż jak problemy miną, to już tak nie chuchają ;)

  • Marian

    hm w komentarzu do artykułu moge powiedziec iz medytujac widziałem wielkiego mistrza który siedział na szczycie swiatów i rozdawał ludziom rózne nagrody jednym dawał siłe i światlisty krzyż a dokładnie romb wpisany w krzyż a innych usadawiał na krzyzu błekitnym widziałem przepiekny wschód słonca i tanczace piramidy wydajace światło zycia widziałem centaura który zabrał mnie w strone cudownego wschodu słonca chwile przed tym lecace w góre piramidy z umieszczonym obłokiem w szatłcie koła na szczycie i złota strzałe lecaca w lewym kierunku. Ponadtow miedzyczasie ujrzałem kartki złote jakby ksiega jednak mogłem je poruszac ale nie przeczytać …
    pozdrawiam
    napeno bede medytował

  • Grazyna

    powiem krótko- to co widzimy -to jedno, a to, co czujemy to drugie- przytrafia nam się to co czujemy- a tym bardziej to, czego sie boimy- to nasze mysli ksztaltują rzeczywistość- i nalezałoby w tych zjawiskach widzieć coś fascynującego, pięknego , dobrego -spoglądać na to z miłością – a III wojny światowej nie będzie. Zastanowcie się ludzie jaką tworzycie rzeczywistość. Wasze mysli się spełniaja- myslcie pozytywnie to swiat bedzie pozytywnie urządzony.

  • michal

    Pieknie napisalas Grazynko!!!Odnosze wrazenie ,ze niektorzy slepo uwierzyli w jakies „konce swiata”,transformacje i wojny swiatowe,co ma byc to bedzie…Na podstawie jakich przeslanek,niektorzy implikuja swoje wnioski?Filmy z youtuba,zacmienia slonca itp.Nie dziekuje…Atmosfera,ktora sie wytworzyla wokol niektorych wydarzen jest z grubsza fatalistyczna.Beznadzieja,apokalipsa,zgroza na pewno nie prowadza do jakiegos pozytywnego ujecia rzeczywistosci.Jescze raz apeluje,przestancie z tymi przepowiedniami i fatalizmem,to jak zacmienie slonca waszej swiadomosci,przez fatalny ksiezyc…

  • Marian

    zgadzam sie z wami pozytywna myśl przyciaga pozytywne zdarzenia negatywna zas 2 razy wiecej negatywnosci wprowadza w nasze zycie. Więc patrzmy z ufnościa w przyszłosc i z pozytywnym nastawieniem bo wszystko co dobre nalzey do nas tylko trzeba wejsc na odpowiednia ściezke ….

  • joanna

    Grazyna podpisuję sie wszystkimi kończynami pod tym co napisałaś …hahahaha…rzeczywistość jest taka jak nasza myśl..a tutaj scena niczym z FARAONA…a co sie pod ta przykrywką działo..wiara i strach ..i co to za energia…
    tylko radosc i miłosc potrafi leczyć..więc leczmy wszystko zaczynając od siebie i swoich mysly ..strach to jedna z takich „mysli” -tworzymy ją sami…
    do autora-dziekuję Ci żeś JEST,dzieki temu jakiś jest,JAM JEST JAKAM JEST

  • Daniel

    I znowu bzdury o końcu świata i tym podobne bełkoty,zejdźcie na ziemię,póki co tu żyjemy…Ludzie ludziom gotują taki a nie inny los…

  • Daniel

    Już mi się chce rzygać od tych wszystkich przepowiedni, według których świat powinien się skończyć już chyba ze 100 razy…

  • Daniel

    i drażnią mnie Ci wszyscy palanci , którzy straszą ludzi bzdurami wyssanymi z palca, kończę, przeważnie niczego nie komentuję w necie, ale tym razem sytuacja tego wymaga. Ludzie! Nie czytajcie takich chłamów , tylko od razu wywalajcie do śmieci!

  • Joanka

    „pal w swoim piecu a wszystkim będzie ciepło” :)
    bawi mnie to umiłowanie do czarnowidztwa i to z jakim pietyzmem pielęgnujemy te wszystkie doniesienia o katastrofach i końcach świata. każdy z nas będzie miał swój koniec świata, który pewnie tak naprawdę będzie początkiem innego. :) zatem pilnujmy swojego nosa, podsycając pozytywne myśli, a będzie dobrze.
    nadal ufam i wierzę w mądrość tego Świata, tylko ci ludzie jacyś tacy wydziczeni, spłoszeni, wystraszeni… :)
    ściskam wszystkich mocno! :) dużo dobrego życzę!

  • Jacek

    Hej
    Medytacja nad pokojem i harmonią oraz modlitwa w tych intencjach są OK.
    Straszenie ludzi wizjami apokaliptycznymi jest wielce niebezpieczne i świadczy o głupocie i brudno – sekciarsko – astralnym modelu życia.
    Jak ktoś chce zapoznać się bliżej z faktami na temat źródła, motywów i kosztów apokaliptyki, to proponuję np. wykład Leszka Żądło :”Atlantyda, Egipt, Astral”, w którym mówi o zmowie dwunastu/trzynastu, ich motywach, planie realizacji apokalipsy, miejscu i dacie oraz o skutkach, czyli kosztach eksperymentów, niebezpiecznych fanatyków, uważających się za wybrańców i „panów” świata.

  • Witam!
    Chciałabym podzielić się z Wami moimi własnymi przemyśleniami na temat tego artykułu zwłaszcza, że będą nieco odmienne od Waszych konkluzji.Zgadzam się ze wszystkimi, którzy twierdzą, że pozytywne myślenie przynosi wiele dobrych rezultatów. Bardzo ważne jest przecież, aby widzieć dobre strony życia każdego dnia i we wszystkim. Jednakże moim zdaniem autor nie straszy wcale apokaliptyczną wizją końca świata, ani tym bardziej nie jest to „brudno – sekciarsko – astralne” podejście, jak zostało zasugerowane w komentarzach. Niestety, prawda jest taka, że wszyscy ludzie karmią się takimi wizjami. Od wieków wyczekiwano końca świata w związku z różnymi zdarzeniami astronomicznymi, jak też wiązano koniec świata z upływem kolejnych er czy tysiącleci. Artykuł ten wcale nie ma negatywnego przezkazu, który ma za zadanie nas straszyć, ale jego głębszy sens polega właśnie na tym, abyśmy wszyscy jednocząć się wysyłali pozytywną energię, która może uzdrowić wiele spraw wymagających naprawy. Wcale nie jest to bełkot, ale szczera prawda, a ten kto tego nie dostrzega może żyć zaślepiony wizją przyziemności i nadawać znaczenie tylko temu co widzi na własne oczy. To wspaniale, że piszecie tutaj o wpływie pozytywnych myśli, o miłości, radości.Zgadzam się z tym, że jest to najważniejsze i do tego każdy z nas powinien w życiu dążyć. Aczkolwiek nie możemy być naiwni i nie dostrzegać również potencjalnego zła. Przyszło nam żyć w czasach, w których w dobie totalnej informacji pozostajemy czasami w stanie wręcz odwrotnym czyli dezinformacji. Są to czasy, w których istnieje wiele prawd i wersji rzeczywistości, ale nie wiemy, która jest tak naprawdę prawdziwa. Możemy posługiwać się uczuciami bądź rozumem i twierdzić, że zaćmienie słońca czy inne zjawiska są niegroźne, bo tak wewnętrznie czujemy, czy takie mamy logiczne podstawy ku takiemu przekonaniu. Chcemy lepszego świata – to właściwa postawa. Myślę jednak, że warto pozostać czujnym na wszystko, co dzieje się dookoła. Pomimo tego, że wydaje nam się, iż nad wszystkim mamy kontrolę, tak naprawdę wiele ważnych globalnych spraw w ogóle nie zależy od nas, a mogą one mieć decydujący wpływ na naszą planetę. Piszę w takim ogólnym wymiarze, ponieważ niezależnie od tego jak bardzo chcemy postrzegać nas w płaszczyźnie indywidualnej, to dopiero razem tworzymy siłę, która może coś zmienić. „Wspólna” medytacja w dniu zaćmienia nie była więc takim złym pomysłem i na pewno przybliżyła nas o krok ku takiemu światu, jakiego Wy wszyscy pragniecie i Ja również pragnę.
    Pozdrawiam