Poniższy fragment pochodzi z książki „Mysli płynące z serca” Dalajlamy
„Chorym”
„W dzisiejszych czasach medycyna robi niezwykłe postępy. Jednak zarówno w zapobieganiu, jak i leczeniu, postawa mentalna odgrywa decydującą rolę. To oczywiste.
Ciało i umysł są ze sobą ściśle powiązane i oddziaływują na siebie. Dlatego też, choćby wasza choroba była najpoważniejsza, nigdy nie traćcie nadziei. Powiedzcie sobie, że zawsze istnieje jakiś środek zaradczy, i że macie szansę na wyzdrowienie. W każdym razie pamiętajcie, że panika nie daje nic, a jedynie zwiększa cierpienie. Bardzo często powtarzam zdanie wypowiedziane przez indyjskiego filozofa Santidewę, które brzmiało mniej więcej tak: „Jeżeli istnieje jakaś terapia, nie przejmujcie się, po prostu zastosujcie ją. Jeżeli nie istnieje żadna terapia, na co zda się niepokój? Zwiększy jedynie ból.”
Nie zapomnij śledzić wpisów z tego bloga przez czytnik RSS, a jeśli wpis Ci się spodobał, koniecznie kliknij w "lubię to" poniżej :).



Wiara w to , ze moge byc zdrowa, czyni prawdiwe cuda. Ja to wiem. Nigdy nie mozna zwatpic w to ,ze zostniem chorymi istotami. Trzeba wiezyc z calego serca, ze jest sie zdrowym, nigdy w to nie mozna zwatpic. Ja, kiedy mialam problemy ze swoimi najblizszymi, ucieklam w chorobe. Tak, dzisiaj moge to powiedziec, ze te choroby, ktore przeszlam, sama je sprowadzilam sobie. Uwolnilam sie od nich poprzez wiare, ze jestem zdowa. Tak , tez sie stalo. Dzisiaj, jestem zdowa, silna sprawna.Biegam, cwicze, a przede wszystkim, nigdy nie dopuszczam mysli o chorobie.