Miejsce Mocy w Białowieży

„Miejsca mocy to obszary o pozytywnym promieniowaniu, tzn. występuje w nich taka forma subtelnej wibracji, która jest najzdrowsza dla człowieka. Dzięki niej w miejscach tych znacznie lepiej się czujemy, szybciej wypoczywamy, łatwiej regenerują się nasze siły witalne, uaktywnia się intuicja.”

Pierwszy z długich majowych weekendów był inspiracją do poznawczych wyjazdów i pieszych wycieczek -m.in. właśnie do Puszczy Białowieskiej i do Miejsca Mocy znajdującego się ok. 6 kilometrów na południowy zachód od Białowieży. Dojazd do prowadzącego do niego szlaku jest bardzo dobrze oznaczony, nie było więc problemów w jego odszukaniu.
To Miejsce Mocy stanowi kamienny krąg, z centralnym największym kamieniem pośrodku.

krąg

centralny 2

„Położone tutaj Miejsce Mocy jest szczególnie zagadkowe i interesujące. Jest ono porośnięte wieloma przedziwnie uformowanymi, często wielopniowymi i pozrastanymi dębami, sosnami i świerkami.”

drzewa

„Występuje tu również wyjątkowe nagromadzenie głogów i dzikich grusz (według niektórych badaczy jest to dowód na to, że funkcjonowało tu okresowe obozowisko pasterzy wypasających w XIX w. bydło w lesie. Pomiędzy nimi ułożone są w przemyślny system głazy różnej wielkości i kształtu, zaś pod warstwą próchnicy ukryty jest osobny system utworzony przez mniejsze kamienie.”

„Osoby wrażliwe, ustawiwszy się w odpowiednim punkcie, mogą odczuwać całą gamę subtelnych wibracji – od oczyszczających umysł, dających pełne odprężenie, do powodujących zachwianie rówowagi, lekko oszałamiających. Sam układ kamieni ma właściwości powstrzymujące od wejścia do jego wnętrza osób szczególnie wrażliwych.
Przypuszcza się, że było to miejsce kutlu dawnych Słowian. Stara legenda głosi, że istniało w Puszczy miejsce, w którym gromadzili się wtajemniczeni, by wykorzystując swoją moc i kamieni powstrzymywać wrogów i złe moce. Być może te pradawne rytuały odbywały się w tym miejscu. Jest to prawdopodobne, że położone w podliżu uroczysko nosiło niegdyś nawę Czartowe Błota, a tak wilkiego zgomadzenia drzew, jakby rozsadzonych energią płynącą z wnętrza ziemi, nie ma nigdzie indziej.”

1 Gwiazdka (nie podoba mi się)2 Gwiazdki (słabe)3 Gwiazdki (średnie)4 Gwiazdki (całkiem fajne)5 Gwiazdek (super!) (Brak ocen)
Loading...
  • corr

    Dziekuje za wskazanie miejsca Renato. Napewno je odwiedze ;]

  • W Białowieży jest jeszcze jedno miejsce mocy. Mało kto je zna, bo jest w samym centrum Parku Pałacowego :)

    Przed Muzeum Przyrodniczym rosną dęby…ale nie byle jak…rosną w kręgu….stare dęby, w jednym nawet jest na tyle duża „nora”, że kilka osób może wejść do środka i poczuć moc…

    Ten dębowy krąg to podnobno jeden z czakramów Ziemi. Miejsce jest szczególne, swojego czasu dwukrotnie gościliśmy w nim z okazji Sylwestra odprawiając różne magiczne rytuały.

    Jadąc do Białowieży koniecznie trzeba doświadczyć i tego kręgu, tylko najlepiej ładnie poprosić Dębowego Strażnika o pozwolenie na wejscie :)

  • Honi soit legate left buy cytotec then announced held.

  • Wojmir

    Według moich odczuć Puszcza Białowieska skrywa w sobie ogromny nazwałbym to megaczakram, niestety obecnie podzielony granicami państwowymi. To co jest znane obecnie po obu stronach granicy jest niewielką częścią ogromnej całości zapewniającą temu czakramowi niezbedną witalność przetrwania do czasów kiedy odkryje przed ludzkością całą swoją moc. Ten czas ma niebawem nastąpić.
    Zajdą zdarzenia powodujace zmiany i znajdą się ludzie bioracy udział w tych zdarzeniach i ujawniona zostanie i wykorzystana moc tego czakramu dla pomyślności ludzi i tego co zostanie stworzone na tysiąclecia.
    To co obserwuje sie teraz to przebudzenie się ludzkości i odchodzenie od „Ciemnogrodu złej, obcej wiary”, odżywanie starej praświadomości społecznej i duchowe odrodzenie społeczeństw nawracajacych do boskiego porządku natury.
    Pozdrawiam.
    Wojmir

  • izyda777

    W tym roku, w sierpniu odwiedziłam miejsce mocy w Białowieży . Jechałam tam z pewną już wiedza i przygotowaniem na to, czego mogę doświadczyć.I muszę przyznać,ze sprawdziły mi się oczekiwania jeżeli chodzi o moje wewnętrzne doznania. Wiele myśli w tamtym miejscu znalazło swoje miejsce, wyciszyłam się. Niestety…trafiają tam ludzie, którzy zupełnie nie maja pojęcia po co tam są i jakie jest znaczenie tego miejsca. Przeszkadzają, zachowują się głośno co nie pomaga skupić się i skoncentrować na tym..co to miejsce ma człowiekowi dać….traktując to miejsce tylko i jedynie jak jeszcze jeden…zaliczony element wycieczki do Białowieży, nie rozumiejąc, nie doceniając wagi tego…czego można dowiedzieć się o sobie, zaglądając w głąb siebie..i słuchając swojego wnętrza…Mimo,że nie było warunków….mnie to się udało….Pochodzę z miejsca w którym również jest punkt magiczny, oddziałujący na ludzi. Czasem bywam tam..a moje doznania w Białowieży były bardzo podobne….i na pewno jak tylko będę mogła..do Białowieży wrócę….

  • zostały tylko wsponienia

    tess:byłam w tych miejscach ,piękne magiczne miejsca,trzeba tam być aby poczuć magię tych miejsc,wyciszyć się, nacieszyć się przyrodą,po prostu raj na ziemi,a jeszcze gdy obok była ta ukochana osoba.

  • Marcin

    Witam wszystkich. Przed kilkoma laty w lokalnej gazecie białostockiej byl artykul i jakims nowym miejscu mocy w okolicach Białowiezy..bylo to lekko sensacyjne odkrycie gdyz potwierdzone przez wielu badaczy wykazalo ponad 10 krotne wieksze promieniowanie niz podobne znane miejsca NA SWIECIE !!! Odkryl je jakis radiesceta ktory poszukiwał czekramow w bialowiezy….pamietam wiele sczegółow z tego artykulu jak np..dziwacze gromadzenie sie ptakow w tym miejscu, brak roslin, podczas gdy dookola jest zielono!….ALE…nie pamietam nazwy miejscowosci gdzie to odkryto..MOZE KTOS Z WAS ? Dodam jeszcze ze odkrywca ulozyl tam kilka kregow z kamieni by obnizyc do bezpieczniejszego poziomu promieniowanie… Prosze o kontakt jesli ktos wie o czym mowie..Pozdrawiam

  • Dorka

    Trafiłam tu chyba nie przez przypadek :) Otóż od lat mieszkam w Białowieży i jestem częstym bywalcem Miejca mocy i „Świętego gaju” w Parku Pałacowym . To są naprawdę niezwykłe miejsca o silnej energii wystarczy tylko byc odpowiednio przygotowanym na odbiór subtelnych wibracji . To co napisała Izyda to prawda ludzie najczęściej są niedoinformowani , sama słyszałam będąc w kręgu jak kobieta psioczyła ileż to musiała przejśc żeby zobaczyc tzn. nic , nie wiem czego się tam spodziewała ? :) Polecam Puszczę Białowieską i jej wspaniałe dary natury :)))