Zjazd egzorcystów

Wiadomość o światowym zjeździe egzorcystów na Jasnej Górze cytuję za portalem onet.pl:

„Na Jasnej Górze w Częstochowie 330 egzorcystów z 29 krajów za zamkniętymi drzwiami dyskutuje o walce z szatanem.

Egzorcysta to biskup lub mianowany przez niego kapłan posiadający specjalne zezwolenie ordynariusza na sprawowanie tzw. egzorcyzmu uroczystego. Tylko on może komunikować się ze złym duchem, używając w tym celu specjalnych formuł. Nie może w tym czasie znajdować się w stanie grzechu ciężkiego a do obrzędu powinien przygotować się modlitwą i postem. Inni księża mogą prowadzić egzorcyzm prosty czyli modlić się.

Europejscy egzorcyści spotykają się raz w roku najczęściej we Włoszech lub w Niemczech. Na Jasnej Górze obradują w historii po raz drugi.

Egzorcystom w działaniu pomagają psycholodzy i psychiatrzy, którzy angażują się w rozróżnianie kto jest opętany a kto chory psychicznie.”

330 egzorcystów w jednym miejscu… Co tam też musi się dziać…

1 Gwiazdka (nie podoba mi się)2 Gwiazdki (słabe)3 Gwiazdki (średnie)4 Gwiazdki (całkiem fajne)5 Gwiazdek (super!) (Brak ocen)
Loading...
  • falcon_millenium

    to musi być straszne … prawie jak inkwizycja … „decydują o tym kto jest opętany a kto psychicznie chory”.. „Tylko on może… Nie może w tym czasie znajdować się w stanie grzechu ciężkiego…” – co za bzdury – istne średniowiecze… to ja jednak wybieram Conversation with God – Walsch`a. Nie ma tam instytucji i jakiś mądrzejszych od innych…

  • deczien

    nie ma chetnych na bycie egzorcystą, stąd biskupi robią to z łapanki. Nie można do duchów/ demonów.. obojętnie jak je nazwiemy, podchodzić z pozycji siły, dumy i pychy. Nie można wyrzucać ich siłą z zajętego lokum. Niezależnie czy będzie to człowiek, mieszkanie, jakieś inne miejsce. W świecie duchów też jest tłok. jak taki duch zajmie już jakieś miejsce, to go nie chce opuścić. Dlatego większość kościelnych tzw egzorcystów ląduje po 3-4 swoich zabiegach w psychiatrykach. Wściekły duch atakuje ich, a postem i modlitwą długo klecha nie pociagnie. A jeśli trafi się byt spoza religii katolickiej, to nie ma wdrukowanych lęków i strachu przed Chrystusową Mocą. Egzorcyzmowanie wymaga zupełnie innego podejścia. A tego biskupim mianowańcom brakuje. I śmieszne jest „naukowe” oddzielanie kto jest opętany, a kto wymaga pomocy psychiatry.
    I tragiczne jest w tym wszystkim to, ze sprawcy większości psychicznych dolegliwości starają się później być „lekarzami”…
    Jeżeli ludzie co tydzień powtarzają sobie, że nie są godni, jezeli wtłączają sobie do czakry serca winę, winę, winę… to z takich zszarzałych energetycznie i zdołowanych ludziach wszelkie astralne paskudztwa mają wyśmienitą ucztę…..

  • dawid

    Problem w tym że rozróżniam magię chrześcijańska w tej kwestii jak i zasady jej prowadzenia. Jest to bardzo stara szkoła bazująca na zasadzie wolnej woli. Każda istota naruszająca wolną wolę drugiej istoty w sposób duchowy traktowana jest jednakowo – jako demon. Nie rozróżnia sie tu za bardzo chorób psychicznych. Problem w tym że niewielu ma dar zrozumienie ducha ale każdy wyznaczony ma dar łaski pana Jezusa Chrystusa – i jego mocą stara się osobę uwolnić od negatywnego wpływu takowego „demona”. Niewiele mogę powiedzieć – przejść daat, urodzić się aspergerem i nie rozróżniać granicy dobra i zła. Byłem demonem – oj dawno to było. Znajomi po fachu nie pozwalają zbyt ciekawie takiemu koledze żyć. Zwłaszcza gdy się do boga nawraca. Zazdroszczą – bo sami nie potrafią obrać tej drogi. I to budzi ich największy gniew. Wszystkim nawróconym i egzorcyzmowanym życzę łaski.