„Rozmowa z Bogiem”

„ROZMOWA Z BOGIEM

Śniło mi się, że przeprowadzałam wywiad z Bogiem.
-Wejdź, proszę – powiedział do mnie Bóg – Więc chciałabyś przeprowadzić ze mną wywiad?
-Jeśli masz czas.
-Mój czas nazywa się wiecznością. Jest wystarczająco dużo czasu na wszystko. Jakie pytanie chcesz mi zadać?
-Co u ludzi zdumiewa Cię najbardziej?
Bóg odpowiedział:
-To, że znudziło im się bycie dziećmi. Tak im się spieszy, aby dorosnąć, a potem ponownie pragną być dziećmi. To, że tracą zdrowie, zarabiając pieniądze, a potem tracą pieniądze, by przywrócić zdrowie. To, że martwiąc się o przyszłość, zapominają o teraźniejszości tak, że nie żyją ani w tej chwili, ani w przyszłości. To, że żyją tak, jakby nigdy nie mieli umrzeć, i że umierają tak, jakby nigdy nie żyli.
Bóg wziął moje ręce w swoje i długo siedzieliśmy w ciszy. Potem zapytałam:
-Jako Rodzic czego oczekiwałbyś od swoich dzieci?
Bóg odpowiedział:
-Aby nauczyły się tego, że nie zmuszą nikogo, aby je kochał. To, co mogę zrobić, to pozwolić im być kochanymi dla innych. Aby nauczyły się, że zaufanie buduje się latami, ale można je zniszczyć w kilka sekund. Aby nauczyły się, że najcenniejsze jest nie to, co mają w swoim życiu, ale kogo mają w swoim życiu. Aby nauczyły się, że niedobrze jest porównywać siebie z innymi. Zawsze znajdą się lepsi, i gorsi od nich. Aby nauczyły się, że bogata osoba to nie ta, która ma najwięcej, ale ta, która potrzebuje najmniej. Aby nauczyły się, że powinny kontrolować swoje emocje, w przeciwnym razie ich emocje wezmą górę i przejmą nad nimi kontrolę. Aby nauczyły się, że tylko kilka sekund potrzeba, by zranić osobę, którą kochamy, a wiele lat, by wyleczyć jej rany. Aby nauczyły się, że są osoby, które je czule kochają, ale nie wiedzą, jak o tym mówić i jak okazywać uczucia. Aby nauczyły się, że za pieniądze można kupić wszystko oprócz szczęścia. Aby nauczyły się, że nawet gdy są zdenerwowane i rozgniewane, nie mają prawa denerwować i złościć innych. Aby nauczyły się, same. Aby nauczyły się, że są panami tego, co zachowują dla siebie, a niewolnikami tego, co mówią. Aby nauczyły się, że zbiorą to, co zasiały. Jeśli zasieją plotki, zbiorą intrygi, jeśli zasieją miłość, zbiorą szczęście. Aby nauczyły się, że prawdziwym szczęściem nie jest osiągnięcie wielkich celów, ale nauczenie się, jak być zadowolonym z tego, co już się ma. Aby nauczyły się, że dwoje ludzi może spoglądać na tę samą rzecz i widzieć ją zupełnie inaczej. Aby nauczyły się, że ci, którzy są uczciwi wobec siebie bez względu na konsekwencje, daleko zajdą w życiu. Aby nauczyły się, że ograniczając tych, których się kocha, szybko się ich straci, pozwalając zaś im żyć, będzie się z nimi wiecznie. Aby nauczyły się, że choć słowo ‚kocham’ ma wiele znaczeń, traci swoją wartość, gdy się go nadużywa.”

Autor nieznany

1 Gwiazdka (nie podoba mi się)2 Gwiazdki (słabe)3 Gwiazdki (średnie)4 Gwiazdki (całkiem fajne)5 Gwiazdek (super!) (Brak ocen)
Loading...
  • Magdalena

    bardzo madre ,, jednoczesnie kazdy (mam nadzieje ma tego swiadomosc ,jak jest na prawde )wie,ze inaczej nie mozna przezyc prawdziwie zycia .Pozdrawiam ciepło

  • Monika

    piekne..i prawdziwe,zabiegani posrod codziennych spraw zapominamy o tym co naprawde wazne i cenne w naszym zyciu.Kazdy z nas poszukuje szczescia i milosci,ale boji sie obdarowywac nimi innych, przede wszystkim dlatego,ze to wymaga wyjscia na przod i podania reki do drugiego czlowieka..strach przed odrzuceniem splatuje nasze nogi i zmusza nas do wysilku..
    ilu z nas ma odwage wyjsc do ludzi z otwartym sercem, bez wzgledu na wszystko?
    szczescie wymaga ryzyka i determinacji, ale wynagradza wszystkie